Życzenie babci

  Zaczęło się, gdy czekałem, aż zaświeci zielone światło. Przez szybę zobaczyłem mały samolot lecący na niebie, a potem coś z niego spadło. To jest osoba, spadochroniarz.

  Mały wnuczek Cledley jest spadochroniarzem, powiedział mi o skokach spadochronowych. Wstrzymałem oddech i spojrzałem na małą czarną plamkę na niebieskim niebie, aż otworzył spadochron i powoli dryfował na wysokość wierzchołka drzewa.

  Róg samochodu za mną budzi się, zielone światło jest włączone, muszę opuścić skrzyżowanie. Wtedy powstał pomysł i wiedziałem, co chcę zrobić: skoki spadochronowe.

  Śmiałem się przez całą drogę: ja, 74-letni mężczyzna, robiłem takie rzeczy? Ale kiedy wróciłem do domu, siedziałem przez chwilę w samochodzie, dlaczego nie? Często wierzę, że Bóg Najlepszym prezentem dla nas jest uczynienie naszego życia sukcesem.

  Dorastałem na farmie w hrabstwie Edgar. Kiedy byłem młody, odważyłem się jeździć konno bez siodła. Rzeka podniosła się w wielkiej wodzie, odważę się wspiąć na kabel przez rzekę i odważyć się wspiąć na wielkie drzewo. Kiedy byłem w szkole, marzyłem o ryzyku w odległych miejscach, o których mówiłem w książkach o geografii.

  Kiedy miałem 18 lat i poślubiłem Billa, osiadłem w Baris. Zostałem kucharzem w szkole podstawowej i był tam dozorcą. Pracowaliśmy bardzo ciężko i wychowaliśmy pięcioro dzieci. Po śmierci starego człowieka w 1967 r. Byłem bardzo smutny, ale potem zrozumiałem, że życie musi trwać.

  Co więc powinienem zrobić? Myślę o tych odległych miejscach. Zdecydowałem się więc wyjechać na Alaskę. To jest świetne. Jednak podczas podróży dowiedziałem się, że mój syn jest w stanie krytycznym, musiałem się spieszyć i pożegnać się z nim. Jest tchórzem, pozostawia sześcioro dzieci w wieku od 3 do 13 lat i odchodzi.

  Kiedy dowiedziałem się, że jego sześcioro dzieci zostanie wysłanych do sierocińca, postanowiłem je sam wychować. Oczywiście, początkowo się bałem, ale wiem, że jeśli pokonasz swoje lęki i zrobisz rzeczy, które cię przeraziły, to skończysz walczyć ze strachem.

  ”Idas, jesteś tak stary, jak możesz wychowywać tylu dzieci?” Przyjaciele mi doradzili. Jednak ci, którzy je wychowali, godziny spędzone w pośpiechu, kiedy pędziły do ​​szkoły i chodzili do kościoła, są moimi najszczęśliwszymi dniami. Jak mówi przysłowie: “Im więcej dajesz, tym jesteś szczęśliwszy.” I robienie tych rzeczy sprawia, że ​​jestem młody. Kiedy najmłodszy wnuk opuścił mój dom, zacząłem szukać nowych przygód.

  To wtedy zobaczyłem skoczka. Jak ekscytujące jest skakanie z samolotu! Ale gdy poważnie o tym rozmawiałem z moimi krewnymi, mogę sobie wyobrazić, jak wiele zamieszania wywołałem – cała rodzina prawie – przeciwna.

  Kiedy poszłam na pobliskie boisko spadochronowe, aby zapytać o skoki spadochronowe, przełożony uznał, że jestem starcem, który przegrał drogę z domu opieki.

  Tylko – osoba, która mnie rozumie, jest moim małym wnukiem Cledleyem. “Babciu, rozumiem, jak się czujesz.” Pewnego ranka, kiedy razem jedliśmy kawę, powiedział mi. Zasugerował mi, żebym poszedł do szkoły szkoleniowej spadochronowej, by zapytać. Ta szkoła jest 65 mil od mojego domu. Pojechałem tamtego popołudnia i znalazłem osobę odpowiedzialną. Jego włosy są białe i wyglądają bardzo silnie. Kiedy zapytał mnie o mój wiek, młodzi ludzie wokół mnie roześmiali się.

  Odwrócił się i krzyknął na nich: “Słuchaj, młody człowieku, to jest niebezpieczna rzecz, nic zabawnego 2” Potem zwrócił się do mnie: “Jeśli chcesz skakać na spadochronie, będziesz mógł się uczyć.”

  Potem nauczyłem się profesjonalnego nauczyciela. Nauczyłem się judo, co ułatwia mi naukę – nadal jestem zwinny. Najpierw poprosiła mnie, abym skoczył z wysokiej platformy i wspiął się na górę i dół. Potem nauczyłem się pakować torebkę parasolową, jak wyskoczyć z drzwi kabiny, jak otworzyć spadochron, a kiedy spada na ziemię, jak toczyć się po ziemi,

  Przez trzy tygodnie pogoda nie nadaje się do skoków spadochronowych. Moja rodzina chce, żebym zapomniał o tym. Niebo wreszcie się przejaśniło, a mój mały wnuk Clendley pojechał na spadochron Murisville.

  - Samolot, który namalowaliśmy czerwono-biały, wystartował i wkrótce osiągnęliśmy wysokość ponad 900 metrów. Cledley skoczył pierwszy, uśmiechnął się do mnie, a kiedy pomachał, wyskoczył z włazu.

  Potem zaniosłem parasolkę i podszedłem do drzwi, patrząc na brązowe, żółte i zielone pola poniżej.

  Trener wskazał, że mogę skakać, a ona pójdzie za mną. Szybko się modliłem i wyszedłem. Byłem sam w powietrzu, a cała Ziemia rozwijała się przede mną … Było wspaniale! Trener kazał mi otworzyć sznur, kiedy liczyłem 13, i zrobiłem to. Z hukiem poczułem, jak moje ramiona zaciskają się mocno, a biały parasol na mojej głowie otworzył się i poczułem, jak dryfuję w dół. Wszystko jest takie piękne, takie ciche. Patrzę na horyzont i widzę cały obraz ziemi.

  Trener krzyknął na moją głowę: “Weź pierścień po prawej, Idas!” Rozumiałem, co miała na myśli, a wiatr wiał mnie na błysk srebra. Szybko podążyłem za jej instrukcjami, a potem spadochron szybko przepłynął obok naszego docelowego obszaru. Nie denerwuję się wcale, bo wiem, co robić. Zaraz po tym, jak stopy dotknęły ziemi, przetoczyłem się na ziemię i wstałem, byłem bardzo podekscytowany i chciałem wrócić.

  Trener i Cledley szczęśliwie poklepali mnie po ramionach, a reporterzy i inni widzowie tłumnie przybyli. Moja historia jest w gazecie i jestem zdumiony tymi reakcjami. Ponieważ wierzę, że każda starsza osoba, jak ja, może znaleźć radość życia tak długo, jak długo będzie mogła chodzić i mówić.

  Jest to problem, z którym boryka się wiele osób: chcą robić to, o czym marzyli, ale boją się spróbować. W końcu musiałem siedzieć w moim salonie i spędzić resztę życia.

  W rzeczywistości nie musisz uprawiać skoków spadochronowych, surfować lub nurkować. Ale może możesz jeździć na nartach lub kupić psa i zabrać go na obóz. W twoim życiu zawsze będzie coś specjalnego, co możesz zrobić, zrób to!

  Teraz mam 87 lat, mam reumatoidalne zapalenie stawów, a czasami trudno jest chodzić. Jednak nadal chcę uprawiać skoki spadochronowe. Właśnie, następnym razem, kiedy chcę. Chcę skakać z wysokości ponad 3 000 metrów, dzięki czemu widzę coraz więcej.